Zysk z lokaty bankowej
Banki zachęcają własnych i nowych klientów wyższym oprocentowaniem lokat albo różnymi dodatkami do lokat jak np. sztabka złota, extra wygrane, loterie. Może się jednak okazać, że zysku dużego z samej lokaty z nich nie będzie, a wręcz może przynieść stratę.
Warunkiem zarobienia na lokacie bankowej jest uzyskanie jak najwyższych odsetek, które po odliczeniu 19-procentowego podatku od zysków z lokaty bankowej przewyższą inflację. W przeciwnym razie może się okazać, że pieniądze przyniosą nam zysk ale stracą na wartości, bo za rok będziemy mogli mniej za nie kupić.
W 2008 roku inflacja wyniosła 4,5 proc. W tym roku nie zanosi się, żeby była niższa. Należy się więc zastanowić, czy oferowane przez bank lokaty przyniosą nam godziwe zyski czy niestety stratę wartości zainwestowanych pieniędzy.
Roczna lokata oprocentowana 8 proc., po odliczeniu podatku Belki (19%) da 6,48 proc. rzeczywistego zysku. W przypadku inflacji z 2008r - 4,5 proc., pieniądze ulokowane w banku zyskałyby więc na wartości 1,98 proc. Natomiast już wzrost inflacji do poziomu 6,5% lub ulokowanie pieniędzy na lokacie niżej procentowanej, może spowodować już straty dla nas czyli zmniejszenie wartości nabywczej w stosunku do rok wcześniej.
Oczywiście tak pesymistyczne prognozy inflacyjne nie muszą się sprawdzić. Gdyby inflacja wzrosła nie więcej niż 4 proc., to i tak na lokacie kokosów nie zbijemy. Przy założeniu, że oprocentowanie lokat rocznych wynosi bowiem 6 proc., co po odjęciu podatku przyniesie 4,86 proc. zysku. Po uwzględnieniu inflacji zarobimy więc 0,86 proc. To raczej więc ochrona kapitału przed inflacją, niż zarobek. Po ulokowaniu pieniędzy na lokacie 5-procentowej., pozostanie nam już 0,5 proc. zysku, a przy 4-procentowej poniesiemy 0,76 proc. straty, czyli zapłacimy bankowi za to, że przez rok obracał naszymi pieniędzmi z lokaty bankowej.
